wtorek, 17 maja 2016

15/2016 "Ucieczka z raju" Robert J. Szmidt - recenzja


Połowa dwudziestego czwartego stulecia. Ludzkość po skolonizowaniu niemal dziesiątej części Ramienia Oriona trafia w końcu na obcą, zaawansowaną cywilizację, która nie wykazując najmniejszej woli kontaktu, rozpoczyna wojnę totalną. Stawką jest nie tylko podbój nowego terytorium, ale też fizyczne unicestwienie wroga... 
Na jednej z ewakuowanych pośpiesznie planet zrehabilitowany kapitan Święcki toczy swoją prywatną wojnę o ocalenie jak największej liczby ludzi. Kolonia na Delcie Ulietty kryje jednak o wiele większą tajemnicę, która być może pozwoli odmienić losy całej wojny.  
Opis fabuły z okładki książki

"Ucieczka z raju", czyli drugi tom cyklu "Pola dawno zapomnianych bitew" nie mógł zbyt długo czekać na półce, nie po tak dobrym pierwszym tomie. Przeczytałam tę książkę bardzo szybko: nie jest gruba, a akcja rozwija się płynnie. Głównym bohaterem jest znany z pierwszej części Henryan Święcki, przed którym postawiono zadanie ewakuacji planety. Wokół tego wątku krążą kolejne, związane z drugoplanowymi postaciami z "Łatwo być Bogiem". Jest to bardzo dobry zabieg: autor nie tworzy nowych postaci, lecz buduje historię wokół już poznanych bohaterów. Dzięki temu możemy wytworzyć z nimi głębszą więź, a powieść nie komplikuje się ponad potrzebę.

Strasznie podoba mi się ta kameralność książek Szmidta. Nie znajdziemy tu epickiego rozmachu rodem z "Gry o tron", ale informacje o całym uniwersum są zgrabnie wplecione w fabułę. Nie spowalniają akcji, nie sprawiają wrażenia sztucznych wtrętów. Czasem można spotkać pewne uproszczenia, ale ja to całkowicie wybaczam autorowi.

Kolejnym plusem powieści jest jej plastyczność. Wielokrotnie wyobrażałam sobie film lub serial, który mógłby powstać na jej podstawie. Widziałam statki i stacje orbitalne rodem z serialu "The Expanse". Bardzo chętnie obejrzałabym coś takiego.

Najlepsza w "Ucieczce z raju" jest fabuła, ale nie będę się o niej rozpisywać, żeby nie narobić spoilerów. Napisze tylko, że powód, dla którego Obcy zaatakowali ludzkość jest niesamowity, a epilog książki miażdży. Daję 5/5 i polecam!

PS. Henryan Święcki mnie nie zawiódł :)

2 komentarze:

  1. Interesuje mnie ta obca cywilizacja. Z chęcią zapoznam się z książką. :)
    Pozdrawiam,
    Geek of books&tvseries&films

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pierwsze dwa tomy tego cyklu są naprawdę spoko. Szkoda, że na kolejny trzeba będzie czekać :(

      Usuń