poniedziałek, 2 maja 2016

Nowe książki: "Łatwo być bogiem", "Ucieczka z raju", "Ręka mistrza" i "Tarkin"



Skąd tyle nowych książek? Dziś moje urodziny i wszyscy już wiedzą jakie prezenty cieszą mnie najbardziej :) "Łatwo być bogiem" i "Ucieczka z raju" to dwa pierwsze tomy cyklu "Pola dawno zapomnianych bitew" utrzymanego w klimacie space opery. Książki mają bardzo dobre recenzje i chętnie się z nimi zapoznam. "Tarkin" to pierwsza z książek, których akcja osadzona jest w nowym disneyowskim uniwersum "Gwiezdnych wojen". Lubię "Gwiezdne wojny", więc z chęcią poczytam sobie coś o Wielkim Moffie Tarkinie. A "Rękę mistrza" kupiłam sobie sama, w ramach prezentu. Czytałam ją już kiedyś i uważam ją za jedną z najlepszych powieści Kinga. Uznałam, że warto mieć ją na półce i kiedyś do niej wrócić.


Standardowy widok dla każdego posiadacza kotów: sierściuchy muszą zrobić inspekcję każdej nowej rzeczy, jaka pojawi się w domu. To chyba ich jakieś niepisane prawo...


Od lewej: mój Tarkin kotowaty i Tarkin gwiezdnowojenny. Uważam, że jest między nimi pewne podobieństwo. Może kiedyś, gdy wcześniej wrócę z pracy, nakryję mojego Tarkina i Anakina na próbie skonstruowania kartonowej Gwiazdy Śmierci? Nie zdziwiłoby mnie to zbytnio, w końcu wśród kotów

5 komentarzy:

  1. Na Schmidta sama mam ochotę, poznałam kiedyś autora na jednym ze spotkań literackich,przesympatyczny człowiek. Niestety jeszcze nic nie czytałam.

    OdpowiedzUsuń
  2. Na Schmidta sama mam ochotę, poznałam kiedyś autora na jednym ze spotkań literackich,przesympatyczny człowiek. Niestety jeszcze nic nie czytałam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W tej chwili kończę coś bardzo fajnego, ale chyba moją kolejną lekturą będą książki Szmidta. A jak już je przeczytam to na pewno pojawi się tutaj ich recenzja.

      Usuń
  3. O BOŻE! Ksiażki i koty, kocham ten blog <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :D W tej chwili bardziej książki niż koty, ale to tylko dlatego, że sierściuszki żywe są i ciężko im zrobić dobre zdjęcie. Chociaż zanosi się na to, że niedługo bedę mieć do dyspozycji lepszy sprzęt, więc kotełsony będą pojawiać się częściej.

      A i dodam jeszcze tak przedpremierowo: właśnie zabieram się za książkę o kotach :)

      Usuń