czwartek, 29 października 2015

18/2015 "Domek z kart" Michael Dobbs - recenzja


Książka na podstawie której powstał kultowy już w pewnych kręgach serial "House of cards". Nie będę ich tu ze sobą porównywać, gdyż serial jest bardziej oparty na motywach powieści niż jej wierną ekranizacją.

Wielka Brytania, przełom lat 80. i 90. Niezwykle przebiegły polityk Francis Urquhart postanawia zdobyć władzę za pomocą wszelkich dostępnych środków, w tym tych mniej etycznych i mniej legalnych. Mamy więc tu oszustwa, szantaże, kombinacje, manipulacje i czyste przestępstwa. Szkoda, że często autor nie przedstawia nam kulis działania głównego bohatera a jedynie skutki jego poczynań. Myślę, że przez to książka nieco traci, a spokojnie mogłaby być kilkadziesiąt stron dłuższa. Niektóre wątki są przedstawione szczegółowo i są to najjaśniejsze strony powieści.

Jako konsumenci kultury dobrze znamy amerykański system polityczny. Pojawia się on w wielu filmach, serialach i książkach (chociażby w powieściach znakomitego Jeffreya Archera). W "Domku z kart" mamy rzadką okazję przyjrzeć się światu brytyjskiej polityki, Dla mnie to wielki plus, zawsze chętnie dowiem się czegoś nowego, a przy lekturze tej książki zmuszona byłam doszukiwać się kilku informacji w necie.

Możecie przeczytać "Domek z kart". To sprawnie napisane political fiction. Jeszcze raz ostrzegam jednak fanów serialu: książka jest inna, możecie więc poczuć się zawiedzeni, A co gdybym miała wybierać pomiędzy nimi?... Jednak za lepszy uznaję serial.

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza