poniedziałek, 2 listopada 2015

20/2015 "Piknik na skraju drogi" A. i B. Strugaccy - recenzja


"Piknik na skraju drogi" to mój pierwszy kontakt ze światem stalkerów. Na motywach tej książki powstały liczne kontynuacje, ekranizacje i gry. Chyba cieszę się, że rozpoczęłam własnie od "Pikniku", bo coś wydaje mi się, że ta cała bardziej skomercjonizowana reszta nie dorasta mu do pięt.

Kosmici wpadają z wizytą na Ziemię. Jest ona bardzo szybka, a obcy zostawiaja po sobie bałagan i masę śmieci. Dla ludzi to bezcenne kosmiczne artefakty i zrobią wszystko by je dostać. Nie jest to takie proste, gdyż Strefy Lądowania to ekstremalnie niebezpieczne miejsca, w których nieostrożni i zbyt lekkomyślni badacze znajdują tylko śmierć. Naukowcy ze wszystkich krajów próbują zgłębić sekrety obcych. Prywatni kolekcjonerzy są w stanie zapłacić grube pieniądze za artefakty. Pod osłoną nocy do Stref wyruszają więc stalkerzy - nielegalni poszukiwacze ryzykujący swoje życie dla pieniędzy. 

Głównym bohaterem książki jest jeden ze stalkerów - Red Shoehart. Z jego perspektywy poznajemy dzieje Sterfy - akcja jest rozciągnięta w czasie, składa się z kilku części, w których ukazane są ważne momenty z życia naszego bohatera. Tak naprawdę jednak w "Pikniku" nie chodzi o akcję, tylko o cały klimat, który udało się stworzyć autorom. Ich świat i pomysły stwarzają tyle możliwości... Nic dziwnego, że na podstawie jednej, niezbyt grubej książki powstało całe uniwersum. 

Strasznie podoba mi się uniwersalność tej opowieści. Podczas czytania przeoczyłam gdzieś fragment, w którym autorzy informują nas o miejscu akcji. Nie przeszkadzało mi to zbytnio, w sumie akcja mogła się toczyć w dowolnym kraju z tzw. zachodniego kręgu kulturowego. Podobnie jest z czasem - wydarzenia można umieścić od lat 40. do 80.

Nie potrafię dobrze opisać klimatu tej książki, chociaż tak bardzo mnie urzekł. Na pewno wpływ na to ma język, który jest specyficzny: dość prosty, niczym z rozmowy kumpli, ale jest w nim jeszcze coś... Jest to jedna z tych pozycji, które każdy powinien przeczytać sam i wyrobić sobie zdanie na jej temat. Ja kupuję ją w 100%, ale mam świadomość, że niektórym może się w ogóle nie spodobać.

Z pewnością bedę chciała przeczytać "Piknik na skraju drogi" jeszcze raz, a potem może jeszcze kilkukrotnie. Postaram się znaleźć tę pozycję w antykwariacie i mieć na swojej półce. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz